Lecznica - Szary, biały nalot na liściach.
Anonymous - 2010-11-21, 19:40 Temat postu: Szary, biały nalot na liściach. Witam.
Jestem nowym użytkownikiem forum, dlatego korzystając z okazji, chciałbym się ze wszystkimi przywitać.
To, co mnie do Was sprowadza, to niestety, ale problem z moim drzewkiem.
Z tego, co mi się udało dowiedzieć, jest to fikus kształtowany na drzewko bonsai.
Otóż, zauważyłem ostatnio, że ma ono nalot na wierzchni liści, co wygląda jakby zaschnięty kurz, którego nie można zmyć. Młode liście też są praktycznie od razu takie same.
Proszę o sugestie, dopóki nie dokopię się sam do odpowiedzi na moje pytanie.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam,
Tomek.
Anonymous - 2010-11-21, 20:47
To jest kamień z wody...
Anonymous - 2010-11-21, 20:49
Dziękuję bardzo za pomoc.
W takim razie, rozumiem, że można spryskiwać wodą destylowaną, żeby sole mineralne nie zostawały na liściach?
peper50 - 2010-11-21, 21:25
Możesz podlewać przegotowaną, odstaną wodą. Niektórzy podlewają też wodą pitną ze sklepów. Na pewno jest dużo informacji na internecie/forum czym podlewać.
Pozdrawiam.
Anonymous - 2010-11-22, 16:48
| peper50 napisał/a: | Niektórzy podlewają też wodą pitną ze sklepów.
|
Pozwolę sobie wtrącić, że tzw. pitne wody ze sklepu są wodami mineralnymi i zawierają same w sobie bardzo dużo soli różnego typu jak węglany i siarczany. Co za tym idzie są one BARDZO twarde a tego raczej unika się w przypadku większości roślin,
Odstana woda jest tak samo twarda jak ta którą dopiero co nalaliśmy do butelki z kranu. Odstanie wody powoduje to, że chlor zawarty w wodzie wodociągowej ulatnia się i trwa to optymalnie 24h.
Gotowanie wody zmiękcza ją w sposób taki, że następuje usunięcie twardości węglanowej (inaczej twardości przemijającej) czyli węglany i wodorowęglany. Automatycznie wtedy gotowanie zmiękcza nam częściowo twardość. Pamiętać trzeba, że nie usuwa jej w sposób całkowity i tak czy siak po jakimś czasie zacznie pojawiać się osad (kamień) na liściach. Przegotowana woda nie musi już odstawać 24h bo także termicznie usunięty zostaje chlor
Aby mieć pewność, że woda nie spowoduje nam pojawienie się "białego nalotu" jest stosowanie wody RO lub przepuszczonej przez żywicę jonowymienną
Woda wtedy jest tak czysta, że człowiek pijąc ją umarłby z pragnienia.
peper50 - 2010-11-22, 18:32
Z chemicznego punktu widzenia na pewno masz rację.
Z życia jednak wiem, że rośliny zawsze czuły się lepiej po podlewaniu wodą ze sklepu. Nie mówię tutaj o wodzie mineralnej/gazowanej. Jak byłem mały i mama miała problemy z roślinami, zawsze podlewała wodą ze sklepu. Zawsze pomagało. Nie jestem chemikiem więc nie wypowiem się. Być może to były cuda a woda nie miała z tym nic wspólnego. Pozdrawiam.
Anonymous - 2010-11-22, 19:17
Bartłomieju mój imienniku:)
Nie wiadomo jaka to była woda... ale nie mogła to być jakaś mineralna typu Żywiec czy Staropolanka bo one są bardzo twarde. Możliwe, że była to zwykła destylowana też jest dobra
lukipela - 2010-11-22, 19:43
peper50 - zarówno cały wątek jak i wypowiedzi Chmielu i Bartłomieja dotyczą zraszania i osadu na liściach,a Ty cały czas swoje - że do podlewania lepsza jest woda ze sklepu
peper50 - 2010-11-22, 20:09
Nigdzie nie napisałem, że jest lepsza. Też nie pisałem wywodów na temat składu chemicznego wody a zwracam uwagę, że też nie ma to nic wspólnego z usuwaniem osadu na liściach. Powiedziałem co miałem powiedzieć więc kończę dyskusję na "nie na temat". Sory za offtop. Pozdrawiam.
|
|
|