To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyjaciół Bonsai
!!! WITAMY NA FORUM POŚWIĘCONYM PIĘKNEJ SZTUCE BONSAI !!! Bonsaiści całego Świata! Łączcie się ! :-)

Lecznica - 3letni Ligustr Chiński schnie systematycznie-czy to rak?

Gusia - 2013-10-31, 11:58
Temat postu: 3letni Ligustr Chiński schnie systematycznie-czy to rak?
Dzień dobry,

mój 3 letni Ligustr kilka mc temu zaczął schnąć. Objawiało się to przez utratę liści na samej
koronie drzewka, pomyślałam, że coś z korzeniami musi być nie tak - może ciasno?

Kiedy go przesadzałam, zauważyłam, że niektóre korzenie ma jakby zgniłe (a zawsze dużo pił i nie było problemu) zaś pień przy samej ziemi pokrył się białym nalotem. Dowiedziałam się z internetu, że to może być pleśń, że drzewko ma zbyt zbitą ziemię i nie może odprowadzić wody, dosypałam mu więc keramzytu i styropianu. Za jakiś czas uschły dwie kolejne gałęzie - jedna po drugiej, najpierw wyższa, później nieco niższa.

Wyjęłam go i popsikałam środkiem grzybobójczym. Na jakiś czas był spokój, po miesiącu uschły kolejne 2 gałązki (drzewko schnie od góry).

Znów wyjęłam, popsikałam, usunęłam zgniłe korzenie. Na 2-3 mc było dobrze, a dziś widzę, że dwie ostatnie gałęzie... schną...

Jestem załamana.

Zdrowe zostały jeszcze tylko młode pędy wybijające się od korzenia, ale widzę, że jeden z nich również marnie wygląda. Czy moje drzewko da się jeszcze odratować, a jeśli tak - powiedzcie jak?

Drzewko nie ma żadnych robali, mszyc, przędziorków, liście wyglądają ładnie, tylko schną. Młode pędy chętnie rosną - ale tylko od dołu, wygląda na to, jakby drzewko powoli umierało.

Czekam na Wasze opinie, co się mogło stać, bo wiem, że jedyne, co mogę zrobić, to ukorzenić pędy i poczekać na zmartwychwstanie Krikraka.

Dołączam zdjęcie.
dziękuję.

Gusia - 2013-10-31, 15:22

Właśnie podczas psikania korzeni drzewka zauważyłam wypustki na korze.
Czy to objawy zgorzeli kory czyli roślinnego raka?

Pit-B - 2013-10-31, 20:56

Co to jest zgorzel kory i jak on się ma do ligustra? Roślinny rak? Raczej oiom z zbyt wieloma zabiegami naraz. Przy naszych warunkach słonecznych zabiegi na roślinach doniczkowych od października do lutego trzeba dobrze przemyśleć.
Gusia - 2013-11-01, 17:09

Czasem się zastanawiam, po co ludzie piszą posty, skoro nie mają nic do powiedzenia ? :)
Pit-B - 2013-11-01, 20:59

Przepraszam Ciebie bardzo jeśli zrozumiałaś mój post jako nic... Wkładasz, wyjmujesz, psikasz, stawiasz diagnozy. Napisz coś więcej o tych chorobach, jakie masz podstawy aby stawiać takie diagnozy, po co męczysz korzenie rośliny, zastanów się czym żyje twoje drzewko, zamiast zastanawiać się po co ludzie piszą posty nie mając nic do powiedzenia.
Nie gniewaj się, czasem pisze się coś tak aby odbiorca znalazł coś miedzy wierszami, w tym przypadku OIOM to złe określenie. Daj roślinie przetrwać bardzo trudny czas jakim jest mała ilość słońca.

Gusia - 2013-11-09, 22:22
Temat postu: Mam zostawić usychające drzewko bez pomocy? Dziękuję za radę
Wybacz, ale nie takiej pomocy oczekiwałam.
Nie wiem czy przeczytałeś to, co opisałam powyżej, ale moje drzewko od kilku mc umiera.
Gdybyś wiedział cokolwiek o chorobach drzew, które wymieniłam, mógłbyś odpowiedzieć
mi na pytanie w sposób merytoryczny, skoro nie potrafisz, nie odpowiadaj.

Każdy, nawet największy amator, zdaje się, powinien wiedzieć, że drzewka mogą chorować
zarówno na raka jak i na zgorzel kory.
Moje drzewko chorowało już na wiele przypadłości, dostałam je prosto z supermarketu i wiele czasu i uwagi poświęciłam, aby przetrwało i było ze mną 3 lata. Jeszcze kilka mc temu było zdrowe i piękne, miało dziesiątki pędów i całe kiście pięknych liści.

Ostatecznie straciło prawie wszystkie. Tak jak napisałam od kilku mc systematycznie schnie, drewniały mu gałęzie. To wg Ciebie niewystarczający powód do popsikania korzeni?

Ech. Bez komentarza.
To, że mam 1 post na forum nie musi od razu oznaczać, że jestem idiotką czyż nie?


Nie dostałam od Was oczekiwanej pomocy.
Myślę, sama wystawiłam diagnozę, że miało za ciemno w miejscu, w którym stało w ostatnich mc, zjadła je pleśń, pojawiły się na korze wybroczyny.

Próbuję uratować ostatnie pędy, bo całe drzewko umarło - systematycznie drewniało, tak że dziś został sam pień i kilka młodych pędów, do których nie zdążyła jeszcze dojść choroba.

Kilka pędów ukorzeniam osobno, dwa zostawiliśmy przy pniu, korzenie popryskałam znów środkiem grzybobójczym i bakteriobójczym, na razie się trzymają.

Pozdrawiam życząc, żeby kolejnym potrzebującym ktoś na tym forum udzielił dobrej rady.

Pit-B - 2013-11-10, 09:34

Bardziej dbasz o swoją urażoną dumę niż interesuje Cię to co robisz z drzewkiem. Czytasz o rakach i zgorzelach a powód jest takki że zamęczyłaś roślinę Psikać to można bieliznę przy prasowaniu a nie korzenie chorej rośliny, Wyjmując wkładając roślinę z podłoża zrywasz jej włośniki czym jeszcze bardziej ją osłabiasz, no ale tego nie napisali bo pisali o raku i zgorzeli.
Może zamiast traktować to co piszą w sieci tak dosłownie pomyśl że każdy nawet największy amator myśli i wie jak ważne dla roślin są korzenie.

Gusia - 2013-11-10, 23:05

Ta.

Z Panem Bogiem.

peper50 - 2013-11-11, 00:57

Przesusz delikatnie podłoże. Przesadź do bardzo przepuszczalnej mieszanki. Nie przycinaj korzeni. Podlej i postaw na parapecie. Następne podlewanie zrób dopiero jak ziemia lekko przeschnie i tak w kółko.

Zanim zaczniesz podejrzewać schorzenia rakowe i inne, zapewnij roślinie podstawowe warunki do życia.

Pozdrawiam serdecznie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group